Dodatki na bloga

Gada teraz:
Dodatki na bloga
|
Podaj datê swoich urodzin!
Dzieñ Miesi±c Rok
CURRENT MOON
Dodatki na bloga
Rozwa¿ania na temat Feng Shui
wtorek, 22 maja 2007
¦wiat³o Mi³o¶ci cz.3 Pustka Nico¶ci
Nagle wyda³o siê, ¿e w tym strumieniu ¯ycia oddalam siê od naszej planety. Zobaczy³em jak ziemia odlatuje. Ca³y uk³ad s³oneczny w pe³ni splendoru ¶mign±³ bokiem i znikn±³. Szybciej ni¿ ¶wiat³o przelecia³em przez ¶rodek naszej galaktyki przyswajaj±c po drodze now± wiedzê. Dowiedzia³em siê, ¿e galaktyka ta, i ca³y Wszech¶wiat, pêka od mnogo¶ci rozmaitych form ¯YCIA. Widzia³em wiele ¶wiatów. Mam dobr± wiadomo¶æ: nie jeste¶my sami w tym Wszech¶wiecie! Gdy tak p³yn±³em w tym strumieniu ¶wiadomo¶ci przez ¶rodek galaktyki, strumieñ poszerza³ siê w postaæ budz±cej respekt fraktalnej fali energii. Bokiem przelatywa³y super-gromady galaktyk z ich staro¿ytn± m±dro¶ci±. Pomy¶la³em, ¿e dok±d¶ zmierzam, w³a¶ciwie podró¿ujê. Ale zaraz zda³em sobie sprawê z tego, ¿e wraz z poszerzaniem siê strumienia, moja ¶wiadomo¶æ równie¿ poszerza³a siê obejmuj±c stopniowo wszystko we Wszech¶wiecie! Obok mnie przechodzi³o ca³e stworzenie. By³o to niewyobra¿alnie cudowne! By³em prawdziwie Cudownym Dzieckiem, dzieckiem w Krainie Czarów!
niedziela, 12 listopada 2006
¦wiat³o Mi³o¶ci cz.6 Nauki
Tajemnica ¿ycia ma bardzo ma³o wspólnego z inteligencj±. Wszech¶wiat w ogóle nie jest procesem intelektualnym. Intelekt jest pomocny; jest b³yskotliwy, ale obecnie u¿ywamy go do wszystkiego, zamiast naszych serc i m±drzejszej czê¶ci nas.
¦wiat³o Mi³o¶ci cz.5 Powrót na Ziemiê
Gdy przysz³a pora wracaæ do cyklu ¿ycia, na my¶l mi nawet nie przysz³o, ani te¿ nikt mi nie powiedzia³, ¿e wrócê do tego samego cia³a. Nie mia³o to po prostu znaczenia. Mia³em pe³ne zaufanie do ¦wiat³a i procesu ¯ycia. Kiedy tamten strumieñ zla³ siê z wielkim ¦wiat³em, poprosi³em, abym nigdy nie zapomnia³ objawieñ i odczuæ poznanych po drugiej stronie. Otrzyma³em odpowied¼ ,,Tak". Odebra³em j± jak poca³unek na mojej duszy.
¦wiat³o Mi³o¶ci cz.4
Gdy tak p³yn±³em i p³yn±³em tym strumieniem, w koñcu zobaczy³em zbli¿aj±ce siê ogromne ¦wiat³o. Wiedzia³em, ¿e jest to Pierwsze ¦wiat³o — ¦wietlna Macierz Wy¿szej Ja¼ni naszego uk³adu s³onecznego. Potem w ¦wietle, przy wtórze jednego z tych aksamitnych grzmotów, ukaza³ siê ca³y uk³ad s³oneczny.
¦wiat³o Mi³o¶ci cz.3 Pustka Nico¶ci
Nagle wyda³o siê, ¿e w tym strumieniu ¯ycia oddalam siê od naszej planety. Zobaczy³em jak ziemia odlatuje. Ca³y uk³ad s³oneczny w pe³ni splendoru ¶mign±³ bokiem i znikn±³. Szybciej ni¿ ¶wiat³o przelecia³em przez ¶rodek naszej galaktyki przyswajaj±c po drodze now± wiedzê. Dowiedzia³em siê, ¿e galaktyka ta, i ca³y Wszech¶wiat, pêka od mnogo¶ci rozmaitych form ¯YCIA. Widzia³em wiele ¶wiatów. Mam dobr± wiadomo¶æ: nie jeste¶my sami w tym Wszech¶wiecie! Gdy tak p³yn±³em w tym strumieniu ¶wiadomo¶ci przez ¶rodek galaktyki, strumieñ poszerza³ siê w postaæ budz±cej respekt fraktalnej fali energii. Bokiem przelatywa³y super-gromady galaktyk z ich staro¿ytn± m±dro¶ci±. Pomy¶la³em, ¿e dok±d¶ zmierzam, w³a¶ciwie podró¿ujê. Ale zaraz zda³em sobie sprawê z tego, ¿e wraz z poszerzaniem siê strumienia, moja ¶wiadomo¶æ równie¿ poszerza³a siê obejmuj±c stopniowo wszystko we Wszech¶wiecie! Obok mnie przechodzi³o ca³e stworzenie. By³o to niewyobra¿alnie cudowne! By³em prawdziwie Cudownym Dzieckiem, dzieckiem w Krainie Czarów
¦wiat³o Mi³o¶ci cz.2 ¦wiat³o Boga
Pamiêtam jak pewnego ranka w domu obudzi³em siê oko³o godziny 4:30 i po prostu wiedzia³em, ¿e to by³o to. By³ to dzieñ, w którym mia³em umrzeæ. Zadzwoni³em wiêc do kilku przyjació³ i po¿egna³em siê z nimi. Zbudzi³em moj± opiekunkê i te¿ jej powiedzia³em. Mia³em z ni± prywatn± umowê, ¿e pozostawi moje martwe cia³o same przez sze¶æ godzin, gdy¿ czyta³em, ¿e ¶mierci towarzysz± wszelkiego rodzaju ciekawe rzeczy. Z powrotem u³o¿y³em siê do snu. Nastêpne, co pamiêtam, by³ to pocz±tek typowego prze¿ycia bliskiego ¶mierci. Nagle odzyska³em pe³n± ¶wiadomo¶æ w pozycji stoj±cej, choæ moje cia³o znajdowa³o siê w ³ó¿ku. Wokó³ mnie panowa³a ciemno¶æ. Przebywanie poza cia³em by³o nawet bardziej ¿ywe, ni¿ zwyk³e do¶wiadczenie. By³o tak ¿ywe, ¿e widzia³em ka¿dy pokój w domu, widzia³em dach domu, otoczenie domu, widzia³em pod domem.
¦wiat³o Mi³o¶ci cz.1 Droga do ¶mierci
W 1982 r. zmar³em na nieuleczalnego raka. Stan, w jakim siê znajdowa³em, nie nadawa³ siê na operacjê, a ka¿da mo¿liwa chemoterapia pog³êbi³aby tylko wegetacjê na poziomie ro¶liny. Dano mi sze¶æ do o¶miu miesiêcy ¿ycia.